Link 11.11.2006 :: 20:24 Komentuj (4)

 


Jestem w Pradze, tu jest wiecej sklepow Benettona i kasyn niz nie wiem, niz wszedzie gdzie bylem. Nie ma ortografii ale tu nie ma polskiego ustawienia na klawiaturze tylko francuskie. Videodrom wrocil z powrotem.


{blogfrog}
Link 27.11.2006 :: 03:19 Komentuj (9)

Niektórym naprawdę się nudzi. Jeśli zdjęcie laski w bieliźnie jest seksistowską degradacją podmiotu to powinni nas wszystkich facetów zesłać do łagru, w którym przez wieczność będziemy siedzieć w programie telewizyjnym Kazimiery Szczuki. Zresztą sama pani Szczuka powiedziała że nie ma nic przeciwko temu, żeby fajne dziewczyny rozbierały się w gazetach. Powiedziała to chyba w wywiadzie dla Playboya. Mogę nie cytować dokładnie, bo wywiad był za blisko rozkładówki. A jeśli chodzi o UJ, bez wątpienia jest parę weselszych tematów które można wyeksploatować. Na przykład ostatnio moja dziewczyna wychodziła z ciężkim plecakiem z wykładu i wykładowca powiedział do niej : "niech pani się cieszy, że ma pani ciężko z tyłu, bo niedługo będzie pani miała ciężko z przodu". Jak coś. Skąd on to kurwa wie. Ja nie zamierzam nikogo w ten sposób obciążyć. Linia genetyczna mojej rodziny naprawdę powinna urwać się na mnie; mojego syna wyobrażam sobie jako epileptyka z ADHD i niedowładem mięśni. Niedługo nowy Ha!Art a w nim moje wspominkowe opowiadanie z cyklu spotkań autorskich pod egidą dawno już martwego minimalizmu. Steve Reich jest minimalistą. It`s gonna rain.

{blogfrog}
Link 28.11.2006 :: 21:58 Komentuj (4)

Jezus Maria, przecież jeszcze żadne dobre gry na to nie wyszły. Nieważne. Coraz bardziej przybija mnie to, że muszę zacząć niedługo pisać pracę magisterską. Po angielsku. Nie wiem, czy jest coś bardziej marnotrawiącego czas niż pisanie prac magisterskich. Nikt tego nie przeczyta. Nikogo to nie zainteresuje. Nie dostajesz za to pieniędzy. Nic ci to nie da. Magistrem w Polsce może zostać każdy debil. Nawet mamy teraz prezydenta z wyższym wykształceniem. Dobrze, że chociaż temat jest cudny. A lektury obowiązkowe są jak łyk dobrej wódy z lodem i cytryną.

{blogfrog}
Link 30.11.2006 :: 22:31 Komentuj (7)

Lepiej obudzić się o wiele za późno niż nie wstać z łóżka już nigdy. W każdym razie, trwa karnawał medialnego szoku, no bo jak to, Boże jedyny, dlaczego, Młodzież Wszechpolska pali swastyki na działkach i podnosi ręce w geście Sieg Heil, przecież to grzeczni chłopcy którzy czytają Rycerza Niepokalanej oślepłym staruszkom i prowadzą w szkołach pogadanki o mitach i legendach Piastów. Jakby nikt nie umiał skojarzyć, że Roman Giertych był aktywnym współpracownikiem chociażby takich pism jak Szczerbiec, że Młodzież Wszechpolska w każdym mieście była legalną przykrywką dla mających coraz gorszy PR organizacji w stylu NOP, jakby nikt nie wiedział, że od zawsze była biletem tych umiejących czytać łysych do ewentualnej kariery administracyjnej et cetera, jakby nikt nie słyszał kaset Legionu i Honoru, nie słyszał o pobiciach i zastraszeniach i ewentualnych, nieformalnych wyrokach śmierci bo i o takich słyszało się szeptem na przerwach w szkole dawno temu. Jakby nikt z was nigdy nie chodził na imprezy, na koncerty, do liceum, nie znał, nie słyszał, nie pamiętał. Jakbyście nie znali ani jednej historii o jakimś chłopaku, który włożył komuś kiedyś coś pod żebro, i potrafił pociąć jakiejś dziewczynie twarz, albo skopać jakiegoś studenta, a potem zniknął z obiegu, wbił się struktury, założył garnitur. Obserwując wielkie oburzenie z powodu rewelacji Dziennika czuję się jakbym widział małe dziecko, krzyczące przy stole pewnym dorosłych usłyszaną przypadkiem tajemnicę poliszynela.
Gdzie mieliście oczy?

{blogfrog}

Jakub Żulczyk ( 1983 ) pisarz, autor powieści "Instytut", "Zrób mi jakąś krzywdę" i "Radio Armageddon". Niezależny publicysta, recenzent, felietonista, bloger. Konsument śmieci. Wzorowy odbiorca kultury masowej. Publikował w m.in. "Playboyu", "Aktiviście", "Metropolu", "Machinie", "Lampie", "Ha! Arcie", "Nowej Fantastyce" i "Tygodniku Powszechym". Był felietonistą "Metropolu", "Neo Plus" i "Dziennika". Obecnie pisze felietony do Exklusiva i prowadzi autorską rubrykę "Tydzień Kultury Polskiej" w tygodniku "Wprost". Jego ostatnia książka to "Zmorojewo", wydana w Naszej Księgarni powieść młodzieżowo-fantastyczna.


Kup "Radio Armageddon"

Kup "Zrób mi jakąś krzywdę"

Archiwum

2017
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik



chcesz mi coś powiedzieć - superdomestos@o2.pl


Linki


DEFIBRYLATOR
trzeszczy trzeszcz
the new adventures of uncanny pani hania
PRZEDSZKOLE DWUJĘZYCZNE KALEIDOSCOPE
last efem
medium
b.ciszewski
lampa
mazurski skun
kapela
oi oi oi horror show baw sie dobrze albo gin
dudzik - ilustruje moje fele
łukasz macheta
culture of anger
sledziu
fanka rejwu
straszna choroba
korporacja
aorta
panikkk
pan pejote - portfolio
i can teach you how to cook that crack / te narkotyki sa nieprawdziwe
wlosy cycki krzyze
d
patrol
shame on you
marcelego kulturowa kompulsja
mąż moniki powalisz
żona kamila antosiewicza

powered by Ownlog.com