Link 04.12.2006 :: 02:12 Komentuj (6)

Jeden z lepszych seriali jakie miałem okazję oglądać. Jest też książka, ale nie potrafię jej polecić, bo jeszcze nie czytałem. Jeszcze, bo pomysł na pracującego dla wydziału zabójstw w Miami specjalisty od śladów krwi na miejscu zbrodni, który sam jest seryjnym mordercą, który ma problemy z uprawianiem seksu, no i zabija tylko tych złych, no tak dobrego pomysłu na seryjnego mordercę nie było od czasu kiedy wszyscy myśleli, że Thomas Harris ustawił poprzeczkę najwyżej jak tylko się da. Dobre gówno.

{blogfrog}
Link 14.12.2006 :: 05:26 Komentuj (0)

SADNESS OF THINGS

"Dzieciak, który w ogóle nie czuje bólu", nie dożył czternastych urodzin. Zabił się, skacząc z dachu własnego domu. Chciał popisać się przed tłumem.
{blogfrog}
Link 14.12.2006 :: 05:36 Komentuj (3)

A no i odebrałem nagrodę Nocne Marki. Może dlatego, że moja doba rzeczywiście trwa od 14:00 - do 6:00. Reszty powodów nie jestem w stanie skorelować ze swoją osobą, nieważne, czytajcie felietony.
{blogfrog}
Link 16.12.2006 :: 03:33 Komentuj (6)




To chyba jedyny film, jaki szczerze polecam w tym roku, swędzą zęby i bolą oczy. Ten pan wiedział, że LEM tak naprawdę  był tylko udającą pisarza tajną organizacją inwigilujących służb. Jedyna konkluzja - dorastamy do jego wizji, zadanie domowe, proszę obejrzeć "A scanner darkly" i prześledzić progres ekranizacji od czasu "Blade runner" i "Total recall". Co do głównego aktora - Neo w końcu się obudził.


{blogfrog}
Link 22.12.2006 :: 01:46 Komentuj (3)


Niedługo nadejdzie czas podsumowań,
których nie prowadzę, bo bez sensu, kalendarz to tylko taki kondom na
czasoprzestrzeń, a Wigilia wbija cię w iluzję pod tytułem : życie
biegnie strasznie szybko. To bez sensu. 2006 to rok w którym jakimś tam
stopniu zderzyłem się z materią. Teraz trzeba zrobić w niej dziurę.

Najśmieszniejsze byłoby generowanie jakichś rankingów, zwłaszcza, że
musiałem popełnić ostatnio kilka zawodowo. Zamiast tego słucham pięknie
głupiej muzyki zespołu Klaxons, generalnie dom rodzinny dom, zepsute
głośniki od komputera więc zero muzyki, nawet takiej zepsutej i
strzaskanej,  i AXN Crime. Mniej papierosów, wygodna kanapa,
wywalanie z siebie wszystkich kacy świata. Na nowy rok trzeba sobie
bardziej otworzyć głowę. Ograniczyć bodźce. Zaprowadzić politykę
ekstazy. Przestrzelić sobie potylicę. Włączyć w sobie Jezusa Króla
Polski. I chyba, przede wszystkim, wziąść się do roboty.





{blogfrog}
Link 23.12.2006 :: 21:15 Komentuj (16)




1 ) Chyba wiem, dlaczego Jacek von
Dehnel dostanie paszport polityki, to nie jest żadna zazdrość, po
prostu to wiem dlaczego - to poczucie bezpieczeństwa. Jacek Dehnel
napisał książkę dla każdego na każdą okazję, jak skarpety i perfumy.
Mógłbym kupić mojej babci książkę Jacka Dehnela i byłaby zachwycona,
tymczasem mojej nawet nie przeczytała i chyba w tym tkwi tajemnica jego
( Jacka ) sukcesu. Poza tym wszystkie recenzentki literackie w Polsce
to rasowe polonistki, a Jacek daje tyle pikantnych smaczków z głównych
bohaterów podręczników i opracowań. To wielka podróż po polskiej
literaturze, godna kontynuacja klasyków, druga strona jej historii, to
wielka polska opowieść brawo Jacku. No i to bezpieczeństwo, wszyscy go
potrzebujemy, przerażeni światem dookoła, kulturą informacji, nadmiarem
znaczeń i określeń, potrzebą bezustannego nastrojenia, aby zrozumieć
otoczenie. Ten piękny mahoniowo koronkowo jedwabny kondom z historiami
babci Lali to bezpieczne schronienie. Czytelniku nikt cię tu nie
skrzywdzi, żaden zły postmodernizm, zbudowałeś piękny antykwariat,
brawo Jacku. To nie jest żadna zazdrość, to gratulacje, to wspaniały
marketplan na sprzedanie Książki i Literatury w Polsce. Tylko bez
gadania byciu o dandysem, bo dandysem jest chyba David Bowie, prawda?
Tak mi się wydaje. Ale David Bowie też wiekowo znajduje się bliżej
babci Jacka niż ja. 





2)Mam drugiego bloga, na
Exklusivie, ale nie będzie żadnych aktualizacji aż po Nowym Roku bo
jestem u rodziców i nie mam tu loginu. W każdym razie tutaj będę
wszystkich disował i informował o mojej zamrożonej karierze a tam będą
dykteryjki i śmieci sieci. Tak to sobie wyobrażam.





3)To jest zajebiste, i to też.





4)Wszystkiego wesołego i dobrego mentalu Wam i Waszym rodzinom.



{blogfrog}

Jakub Żulczyk ( 1983 ) pisarz, autor powieści "Instytut", "Zrób mi jakąś krzywdę" i "Radio Armageddon". Niezależny publicysta, recenzent, felietonista, bloger. Konsument śmieci. Wzorowy odbiorca kultury masowej. Publikował w m.in. "Playboyu", "Aktiviście", "Metropolu", "Machinie", "Lampie", "Ha! Arcie", "Nowej Fantastyce" i "Tygodniku Powszechym". Był felietonistą "Metropolu", "Neo Plus" i "Dziennika". Obecnie pisze felietony do Exklusiva i prowadzi autorską rubrykę "Tydzień Kultury Polskiej" w tygodniku "Wprost". Jego ostatnia książka to "Zmorojewo", wydana w Naszej Księgarni powieść młodzieżowo-fantastyczna.


Kup "Radio Armageddon"

Kup "Zrób mi jakąś krzywdę"

Archiwum

2017
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik



chcesz mi coś powiedzieć - superdomestos@o2.pl


Linki


DEFIBRYLATOR
trzeszczy trzeszcz
the new adventures of uncanny pani hania
PRZEDSZKOLE DWUJĘZYCZNE KALEIDOSCOPE
last efem
medium
b.ciszewski
lampa
mazurski skun
kapela
oi oi oi horror show baw sie dobrze albo gin
dudzik - ilustruje moje fele
łukasz macheta
culture of anger
sledziu
fanka rejwu
straszna choroba
korporacja
aorta
panikkk
pan pejote - portfolio
i can teach you how to cook that crack / te narkotyki sa nieprawdziwe
wlosy cycki krzyze
d
patrol
shame on you
marcelego kulturowa kompulsja
mąż moniki powalisz
żona kamila antosiewicza

powered by Ownlog.com