Ktoś zrobił YouTube z mojego czytania fragmentów drugiej książki w Regeneracji, brzmi strasznie, jakość niedobra, widać że jestem łysy, poza tym byłem już po kilku wódkach, no i nie umiem czytać na głos. Ale miłego oglądania.
Uwaga, Radio Armageddon na pewno nie ukaże się, jak informowałem wcześniej, w styczniu; na dzień dzisiejszy najprawdopodobniejszy termin to początek marca, książkę czeka mnóstwo poprawek i skróceń, no i narysowanie jakiegoś ( ironia on ) hiperplanu sprzedaży który pozwoli przebić takie bestsellery młodej polskiej literatury, jak "Ślad po mamie" czy "New Romantic" ( ironia off ). To wszystko dla mojego i Waszego dobra - doskonale zdaję sobie sprawę, że w mojej pierwszej książce nie było praktycznie ni składu ni korekty, a taki bubel nie może się zdarzyć ponownie.
Ale, ale. W grudniowej Lampie, co delikatnie sugeruje okładka, znajdziecie całkiem obfity fragment "Radia", oraz rozmowę którą przeprowadził ze mną mój wydawca Paweł Dunin - Wąsowicz. Zapraszam do konsumpcji, stay tuned!
P.S. Kurwa mać, nowy Wu-Tang Clan, koniecznie, jeść.
Jakub Żulczyk ( 1983 ) pisarz, autor powieści "Zrób mi jakąś krzywdę" i "Radio Armageddon". Niezależny publicysta, recenzent, felietonista, bloger. Konsument śmieci. Prorokuje koniec świata. Uwielbia estetyczne katastrofy. Publikował w "Relazie", "Lampie","Ha!Arcie", "Metropolu","Exklusivie", "Aktiviście", "Machinie","Gazecie Wyborczej" i "Playboyu".
Archiwum
2008
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
chcesz mi coś powiedzieć - superdomestos@o2.pl
Linki
videodrom
trzeszczy trzeszcz
last efem
medium
b.ciszewski
lampa
relaz
kapela
oi oi oi horror show baw sie dobrze albo gin
dudzik - ilustruje moje fele
culture of anger
sledziu
fanka rejwu
straszna choroba
korporacja
aorta
panikkk
pan pejote - portfolio
i can teach you how to cook that crack / te narkotyki sa nieprawdziwe
wlosy cycki krzyze
d
patrol
shame on you
marcelego kulturowa kompulsja