Niech będzie pochwalony. Jutro wyjeżdżam na 9 dni w bardziej rustykalne okolice, cel : leżeć na trawie, obserwować pasącą się trzodę, dmuchać w dmuchawce i czytać książki. Z tej racji, co dla mnie jako dla nałogowca jest bardzo cenne, aktywność internetowa spada do zera więc informuję z wyprzedzeniem : zapraszam do Katowic, 29 wtorek, Rondo Sztuki, godzina 19:00, Jakub Żulczyk live again, spotkanie poprowadzi zasłużony redaktor, recenzent, kaowiec i kolega Adrian Chorębała. Poza tym : ukroiło się kilka grubych spraw, o których chciałbym poinformować was teraz i już bardzo, ale niestety, mogę tylko poprosić o cierpliwość. W każdym razie, karma ostatnich tygodni ma tendencje wyjątkowo zwyżkowe. Nastroju nie psuje mi nawet odbywany ostatnio turniej polskich filmów pod hasłem "Zero Konsolacji", z czego polecam najbardziej "Kobietę samotną" Agnieszki Holland, bo to po prostu jest festiwal agonii, Emil Zola vs. Jelinek 2 : Pierwsza Krew. Z lżejszych, acz równie sugestywnych ekranizacje Himilsbacha, "Party przy świecach" i "Przyjęcie na 10 osób plus trzy" - panie Tufta, człowiek jest dzieckiem przez całe życie, dopiero gdy rodzic odejdzie, musi się martwić o własne utrzymanie. Jeśli dodamy, że moją ulubioną lekturą ostatnio jest jak zwykle William Faulkner, to wyjdzie chyba na to, że rekompensuję sobie szczęście zawodowoosobiste dziełami kulury. I na koniec, dzielę się, bo cieszę się jak Jasio na komunię, zupełnie prywatnie będę uczestniczył w koncercie zespołu Shellac 4 maja we Wrocławiu. I proszę państwa, to jest dopiero wydarzenie, bo gdy usłyszałem płytę "At Action Park" w okolicach klasy maturalnej, przeżyłem dokładnie to, co Rafał Księżyk napisał przyokazji w Brumie - łuski spadły z uszu. Mam nadzieję ogłuchnąć. Z fartem, miłej majówki, stay tuned.

Name:


Komentarze:

09.05.2008 :: 17:17 :: 83.10.214.4
hej joaś
w łodzi nie tak szaro.
a, że kulturoznawcy to cipy, to wiadomo od bardzo dawna.

06.05.2008 :: 19:11 :: 87.99.115.211
rz
Pani Miecznicka napisała, że Radio jest be?
W takim razie biegnę do empiku. Zakupię, przeczytam, najprawdopodobniej bardzo mi się spodoba. Bo odnoszę wrażenie, że pani M. mieszka na jakiejś planecie, której nie znam, a która wydaje się chujowa. Podobnie jej felietono-recenzje.



05.05.2008 :: 12:00 :: 150.254.72.164
tom
i jak tam shellac?

04.05.2008 :: 21:50 :: 212.76.37.134
joasia
książka jest napisana pięknie, pewne nieuchwytne sprawki są w niej perfekcyjnie poujmowane w słowa. za to megaplus. niesamowite sploty wydarzeń. czytam to w moemncie kiedy moje życie się pojebało zenitalnie, w książce wszystko jest pojebane sto razy bardziej, ale jest w tym coś niemożliwego. przeładowanie rzygowin, wielki bełt na rzeczywistość, czy istnieją jeszcze tacy straceńcy, pozbawini instynktu samozachowawczego, kipiący od bezsensownej, nieumotywowanej agresji?

03.05.2008 :: 23:21 :: 83.31.74.25
kubuś i templariusze
jakob, dobry kawałek prozy jest, myślę.
trochę może rozwlekłeś, za długo chciałeś się onanizować wraz z bohaterami, wystarczyłoby 244 strony.

tak, czy siak, masz u mnie borwar.

pozdro z czerwonego miasta

02.05.2008 :: 11:11 :: 83.10.161.214
majka
zajebista ksiazke pan napisal.
pozdrowienia z szarej lodzi.

02.05.2008 :: 00:39 :: 84.10.236.213
fdel
Oczywiście nie masz jak tego zweryfikować , mam nadzieję jednak że się zmotywujesz, bo piszesz świetne felietony a książkowo sie rozmywasz.

A piszę (tyle) do Ciebie bo wydajesz mi się podobny do mnie, po prostu.

Teraz, to na pewno już jest "tyle", p.

02.05.2008 :: 00:36 :: 84.10.236.213
frankiln delano
Żulczyk w tym momencie chciałem Ci to oznajmić, piszę już lepiej od Ciebie.
To tyle, pozdrawiam

30.04.2008 :: 22:44 :: 83.24.255.20
Zupczak
To wszystko bardzo nieskromne. Tylko to miałem na myśli. A obrońcy wierni jak psy bronią prostackim atakiem, żeby przenicować każdy zarzut. Gratuluję czytelników.

30.04.2008 :: 21:56 :: 81.190.65.53
Dan
> art, inni

W moim własnym przekonaniu, które nie ma tutaj oczywiście wielkiego znaczenia, personalny atak na Maxa F. to czyn bynajmniej chluby autorowi nie przynoszący, akt niezwykle małostkowy. Z własnego doświadczenia muszę jednak powiedzieć, że recenzowanemu trudno przejść zupełnie obojętnie wobec tego, co się o nim pisze, szczególnie kiedy padają mocne słowa, więc Żulczyk, jak każdy inny autor, ma prawo z recenzjami polemizować czy w jakiś inny sposób się do nich odnosić. Byle tylko się nie zagalopował, jak w omawianym przypadku.

Ale miało być o recenzji Miecznickiej. No cóż, Miecznickiej, w przeciwieństwie do jej koleżanki z ,Dziennika' Sobolewskiej czy recenzentów z ,Kultury' brak umiaru. Z większości jej recenzji czy artykulów bije ton odgórnie założonej tezy, megalomanii, poczucia wyższości, nadętych oczekiwań i nadmiernych środowiskowych aspiracji. Ta recenzja została zbudowana wokół kwestii buntu i kontestacji. Zdaje się, że pani krytyk sama nie wie, czego chce tak od Żulczyka (poza sformułowanym expressis verbis postulatem, żeby wykazał więcej dystansu) jak i od polskiej literatury. Kiedyś Miecznicka wysmarowała w Dzienniku olbrzymi tekst miażdżąc kilka nowych pozycji na rynku. Kluczem do zrozumienia dwóch z tam zjechanych powieści było właśnie wykazanie czytelniczego dystansu w stosunku do książek, z których bił wręcz dystans autorski. Oczywiście Miecznickiej go zabrakło. Jeśli zatem trzecia powieść Żulczyka będzie pełna (auto)ironii, Miecznicka napisze o niej zapewne, że autorowi zabrakło powagi i dlatego jest do bani.



30.04.2008 :: 21:44 :: 213.158.196.108
kasia koc
ZULCZYK TY CHUJU

30.04.2008 :: 21:40 :: 213.158.196.108
kasia
zulczyk ty chuju

30.04.2008 :: 21:40 :: 89.78.51.7
michalina
nie ale serio. prosze cie zrob to.

30.04.2008 :: 21:40 :: 89.78.51.7
michalina
jakub zulczyk zabij sie

30.04.2008 :: 13:10 :: 83.24.219.94
Zupczak
Panie Żulczyk - Pan się zgubił, ciężko będzie Panu stać się tym czym powinien Pan się stać, bo stał się Pan tym sam, ale w formie miękki i nadmuchany, w treści zmurszały i sypiący się, przez siebie Pan się stał, na skróty, a trzeba być wykutym przez ogień i zastygnąć jak stal poryta. Jakby to jaśniej powiedzieć? Wlazł Pan w gówno własnego nadęcia.

30.04.2008 :: 10:53 :: 83.8.71.192
art
>>> trish, dan

w dzisiejszym "dzienniku" jest kolejna recka "radia..." - ze niby brak dystansu i nie wiadomo, przeciwko czemu bohaterowie sie buntuja. generalnie zmieszanie z blotem ;)

28.04.2008 :: 19:50 :: 193.110.229.82
cz.
zulczyk. ehh...
dawno nie bylam, ale po tekscie ostro krytykujacym mf jestes dla mnie emocjonalna szmata i chyba wiecej tu nie wejde.

ave.

26.04.2008 :: 23:21 :: 83.27.109.85
maciej
pisarze z minionych dekad mieli tego farta, że nie było wtedy www. i dzięki temu nie pisali na oczach wszystkich takich głupot jak te reakcje autora tu na recenzje jego ksiązki

przeczytałem obie książki i pomimo długiej listy zastrzeżeń w sumie je lubie

ale widać po tych reakcjach tutaj, że dystans do siebie autor ma niewielki. a szkoda, bo przy tego typu prozie jest on potrzebny raczej

bez internetu byłoby znacznie lepiej..

26.04.2008 :: 19:54 :: 213.134.170.64
diza
nawet moja ciocia slyszala o tobie podobniez.

26.04.2008 :: 18:30 :: 83.9.37.31
m. z Olsztyna
gdzie jedziesz? przyjedź tutaj.
^^

26.04.2008 :: 18:28 :: 83.10.241.169
Trish
Dan, masz niewatpliwie racje. Tak tylko mnie to zastanowilo, ze akurat teraz sie ta recenzja ukazala. Nie jest to zadna laurka. Ale tak obiektywnie....no pomysl....;)ale mam nadzieje ze moje refleksje sa absolutnie nietrafione :)

26.04.2008 :: 15:49 :: 81.190.65.53
Dan
Nie zgadzam się z przedmówcą (przedmówczynią). Jak dla mnie wnioski Kofty po przeczytaniu ,Radia’ są dobrą puentą dla całej tej dyskusji o recenzjach, abstrahując od tego, czy w ogóle potrzebnej. To niesprawiedliwe oceniać recenzję z ,Kultury’ jako koleżeńską laurkę czy panegiryk ratujący sytuację, bo w istocie w sposób bardzo rzeczowy i przemyślany wymienienia ona tak zalety jak i niedoróbki prozy Żulczyka. Pomimo dobrej oceny pada tam przecież wiele cierpkich słów. Kofta uchwycił to, co i ja sądzę: Żulczyk to talent, oryginał, ma wielki potencjał, ale jest też i z niego literacki nieokrzesaniec. Nie zagłaskiwując go na śmierć, nie podcinajmy też skrzydeł. I trzymajmy kciuki, po prostu.

26.04.2008 :: 15:26 :: 83.10.241.169
Trish
po ostatniej wymianie zdan miedzy kolegami dziennkarzami, w ktorej wyplynela kwestia publikowania lub nie recenzji ze wzgledow uprzejmosciowych, mam powazne watpliwosci co do recenzji w kulturalnym dodatku Dziennika....hm...czyzby nieudolna proba ratowania reputacji Zulczyka przez kolegow z redakcji? jak dla mnie niepotrzebna. Radio A. broni sie samo.

25.04.2008 :: 21:18 :: 86.40.97.253
iota
Znowu jakas zapalona czytelniczka Zulczyka. Ten blog jest jak gimnazjum bez drzwi i okien i toalet.

25.04.2008 :: 19:14 :: 83.7.205.111
mania
pirszo!